BIBLIA PO ŚLĄSKU

Autor: Grażyna

biblia

ŚLONSK – MOJA ŁOJCOWIZNA, MOJE PRZONIE

 

Śląsk posiada bogatą tradycję nie tylko świecką, ale również religijną. Cieszymy się z faktu, że najważniejsza dla osób wierzących księga jaką jest Pismo Święte została przetłumaczona na gwarę śląską.

Stało się to za sprawą dr Gabriela Tobora, burmistrza Radzionkowa, który w ciągu 30 lat zgromadził około 200 egzemplarzy Pisma Świętego z całego świata, napisanych w 90 językach.

Pierwszą część – Ewangelia według św. Łukasza – przetłumaczył wyłącznie dla własnych potrzeb. Chęć, aby każdy Ślązak posiadał w swojej biblioteczce egzemplarz śląskiego wydania Pisma Świętego, zdopingowała burmistrza do przetłumaczenie całego Nowego Testamentu.

2 I znolozły kamiń cofniony łod grobu. 3 A jak wlazły, niy znodły ciała Jezusa. 4 I zrobjoło sie tak, że kej były take wystrasone, stanyło przed niymi dwóch chopow we ślnioncych szatach. 5 I wystrasone, schylyły gowy do ziymi, ale łoni pedzieli do nich: Cymu szukocie żywego mjyndzy umarłymi? – Łk,24, 2 – 5, Biblia Jakuba Wujka, przekład Gabriela Tobora na język śląski.

Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: „Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? – Łk,24, 2 – 5

Tłumaczenie jest zrealizowane w oparciu o Biblię ks. Jakuba Wujka.  Oparto się na pisowni fonetycznej.

12 Juz sie zacynało poleku ćmić i prziszło do Niego dwunostu i godali: Łodprow ludzi, niych se idom do tutejszych mjastecek i wsi, kaj znojdom gospoda i cosik do jodła, bo sam tukej, my som na pustyni. 13 Ale łon pedzioł do nich: Wy dejcie jym jeś. Łoni łodpedzieli: Momy ino pjyć pecynkow chleba i dwje ryby, chyba, że pódymy i nakupjymy jodła dlo wszyskich tych ludzi. 14 A było koło pjyńciu tysiyncy chopa. I pedzioł do swojich uczniow: Kozcie jym siednonć we kupach po myni wjyncy pjyndziesiyńciu.15 I zrobjyli tak i posadziyli wszyskich. 16 A Łon wzion te pjyńć chlebow i dwje ryby, wejrzoł we niebo i pobogosławjoł je, i połomoł i dowoł uczniom, coby dowali ludziom. 17 Jedli i najedli sie wszyscy, i pozbjyrali co łostało, dwanoście koszykow konskow. – Łk 9,12-17

Dzień począł się chylić ku wieczorowi. Wtedy przystąpiło do Niego Dwunastu mówiąc: „Odpraw tłum; niech idą do okolicznych wsi i zagród, gdzie znajdą schronienie i żywność, bo jesteśmy tu na pustkowiu”. Lecz On rzekł do nich: „Wy dajcie im jeść!” Oni odpowiedzieli: „Mamy tylko pięć chlebów i dwie ryby; chyba że pójdziemy i nakupimy żywności dla wszystkich tych ludzi”. Było bowiem około pięciu tysięcy mężczyzn. Wtedy rzekł do swych uczniów: „Każcie im rozsiąść się gromadami mniej więcej po pięćdziesięciu!” Uczynili tak i rozmieścili wszystkich. A On wziął te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo i odmówiwszy nad nimi błogosławieństwo, połamał i dawał uczniom, by podawali ludowi. Jedli i nasycili się wszyscy, i zebrano jeszcze dwanaście koszów ułomków, które im zostały – Łk 9,12-17

 Ze względu na zróżnicowanie języka śląskiego, tekst napisany jest w jednej z jego odmian (tzw. „mazurzenie”) występującej m.in. w północnych dzielnicach Bytomia, w Radzionkowie, w Piekarach Śląskich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *